Nagłośnienie w stylu Green Day!

Prawie każdy gitarzysta zaczynał swoją przygodę z instrumentem pod wpływem muzyki któregoś ze znanych artystów. Zwykle były to dawne legendy rocka, ale i dziś nie brakuje zespołów, które trudno nazwać starymi, a mimo to inspirują całe rzesze fanów do sięgnięcia po instrument. Doskonałym przykładem jest Green Day, który co prawda nie jest nowym zespołem, ale trudno zaliczyć go do dinozaurów rocka. Zespół podbił scenę nagle i od wielu lat ich sale koncertowe podczas ich występów są pełne. Trudno jednoznacznie określić gatunek muzyczny grany przez Green Day, bowiem choć jeszcze na początku byli kojarzeni z punk rockiem, tak dziś eksperymentują z brzmieniem i stylami. Niezależnie od tego na jakim są etapie, ich muzyka nadal jest energiczna i porywająca. Co wpływa na sukces zespołu?

To czy zespół odniesie sukces zależy od bardzo wielu czynników, ale zawsze trzeba mieć talent, być kreatywnym i posiadać odpowiednie brzmienie, a ono jest uzależnione od wymagań konkretnego muzyka. Utwory zespołu Green Day są oparte na energicznych riffach, które doskonale dopełnia głos wokalisty Billiego Joe Armstronga, który jest także gitarzystą. Muzyk jest znany z posiadania wielu gitar, ale pamiętajmy, że sama gitara to nie wszystko, ponieważ należy ją odpowiednio nagłośnić. To właśnie nagłośnienie jest jednym z najważniejszych czynników odpowiedzialnych za elektryzujące brzmienie zespołu. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nagłośnienie jest określeniem ogólnym, ponieważ należałoby w tym miejscu skupić się na sposobach nagłośnienia całego zespołu, jednak gitarzyści inspirujący się zespołem zwracają najczęściej uwagę na sprzęt używany przez wokalistę. Billie jest zwolennikiem klasyki, dlatego w jego ekwipunku znajdziemy leciwy sprzęt, czasem starszy od niego samego. Doskonałym przykładem jest wzmacniacz Vox AC30, który zdobył serca gitarzystów na całym świecie. Wzmacniacz posiada moc 30W i dwa wysokiej jakości dwunastocalowe głośniki. Takie połączenie pozwala na nagłośnienie nawet dużej Sali koncertowej, a jeśli komuś się wydaje, że moc 30W to niewystarczająca ilość, to należy zaznaczyć, że jest to wzmacniacz lampowy, więc głośność jest o wiele większa niż w przypadku wzmacniaczy tranzystorowych i cyfrowych. Na pokładzie znajdziemy pokrętła za pomocą których ustawimy podstawową korekcję tonów, głośność, podbicie brzmienia oraz dwa efekty – pogłos i tremolo. Efekty charakteryzują się bardzo naturalnym brzmieniem i nic w tym dziwnego, bowiem zostały stworzone w oparciu o dawne technologie. Wzmacniacz może nam posłużyć do delikatniejszego grania, lecz Vox AC30 swoją sławę zawdzięcza bardzo charakterystycznemu, przesterowanemu brzmieniu, które jest jasne, dynamiczne i bardzo podatne na zmiany. Oczywiście Vox AC30 nie jest jedynym wzmacniaczem, który pomoże nam się zbliżyć do brzmienia zespołu Green Day, bowiem są tańsze alternatywy, takie jak mniejszy wzmacniacz lampowy tego samego producenta, a mianowicie Vox AV60. Jest to doskonały wybór do domu, na próby i mniejsze koncerty, a dodatkowo mamy dodatkowe możliwości w postaci ośmiu rodzajów przedwzmacniaczy i efektów takich jak delay czy pogłos. Dodatkowo wzmacniacz posiada pętlę efektów, dzięki czemu możemy podłączyć dodatkowe kostki, co daje większe możliwości brzmieniowe.

Oczywiście wzmacniacz to nie wszystko czego potrzebujemy by zbliżyć się do brzmienia zespołu Green Day, ponieważ ważna jest także gitara, efekt i sam sposób gry, o czym nie każdy pamięta. Wzmacniacz to jednak podstawa całego brzmienia i jeżeli chcemy zbliżyć się do tego który posiada kapela, powinniśmy dokładnie zastanowić się nad tym jaki model będzie dla nas odpowiedni. Nie musimy się ograniczać tylko do wzmacniaczy Voxa, bowiem dobrym wyborem są tez modele marki Fender, na przykład cyfrowy Mustang, który posiada wbudowane efekty i symulacje innych wzmacniaczy, co łącznie daje olbrzymią paletę brzmień.

autor artykułu: hurtownia muzyczna